Anioł, Anioły, Reiki, Uzdrawianie, Egzorcyzmy, Zbigniew Ulatowski, Zbyszek Ulatowski, Barbara Mikołajuk, Basia Mikołajuk, Leszek Żądło, Leszek Zadlo, Moc Anioła, Artykuły, Ogłoszenia, Regresing

dodaj swój wpis
strona: 1 2 3 4 5



2007-08-07 00:14 · Małgosia · www.mocaniola.com.pl
Kochani,
Witam Was serdecznie. Od pewnego czasu mam potrzebę zadania pytania, na który chciałabym otrzymać odpowiedź. Jeżeli jest ono warte tego, żeby zamieścić je na forum, to nie mam nic przeciwko temu.
Bardzo kocham Boga i Anioły, szanuję swoją religię i wiarę w której mnie wychowano -katolicyzm. Mam za sobą etap buntu i ostrej krytyki tego co jest nieprawidłowe w kościele na ziemi. Z ogromnym szacunkiem podchodzę do pozostałych wyznań, ponieważ dostrzegłam i widzę w nich wiele dobra, wspólnych cech a nawet traktuję je jako uzupełnienie wiedzy, którą przekazuje nam wiara katolicka.
Bardzo niedawno świadomie poprosiłam o powtórzenie rytuału ognia (oczywiście u Was). Wyraźnie czuję wzrost swojej świadomości co jest mi potrzebne, żeby uczynić moje życie lepszym, pozbawionym obciążeń karmicznych. Staram się wsłuchiwać w siebie i kierować podpowiedziami, które dostaję.
Wracając do wiary. Zwróciłam uwagę na to, że są drobne elementy, które ze mną rezonansują, które wzbudzają u mnie opór. Msza święta jest swego rodzaju rytuałem (może się mylę) i są w niej elementy i gesty na które nigdy nie zwracałam szczególnej uwagi. Zdziwił mnie opór przed gestem i wypowiadanymi słowami: ...moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina...". Nie byłam w stanie tego wypowiedzieć a ręka zatrzymała się w połowie gestu uderzenia się w piersi. Poczułam ogromny opór i niechęć. Pojawiło się pytanie DLACZEGO? DLACZEGO MAM SIĘ ZA COŚ OBWINIAĆ???
Minął jakiś czas i dzisiaj otrzymałam podpowiedź, że może jest to ludzki udział i wprowadzenie tego elementu do mszy? A jeszcze bardziej interesuje mnie fakt zmiany we mnie i moich reakcji na to. Dlaczego?...
Małgosia z Aniołkiem

Odp: Dziękuje za wpis -  jest to pytanie nietypowe i na pewno większość ludzi ma problem z poczuciem winy. W pełni zgadzam się z tym co piszesz na temat wiary katolickiej, ponieważ zakłamanie jakie się  tworzy w tej wierze jest znaczne. Odbiega ona coraz dalej od prawdy boskiej  i tworzy się chaos w uduchowieniu.
Niejednokrotnie pisałem w moich artykułach o obrzędach rytualnych w kościele, a teraz widzę , że w końcu dotarło to do Ciebie. Poczcie winy jest aspektem niszczenia się i tworzenia wzorców chorobowych. Wmawia się nam poczucie winy -  tylko czy wiemy za co. ?
Czy winni jesteśmy , że się urodziliśmy , że żyjemy, że chcemy naprawić błędy z naszej przeszłości ?
Jesteś wspaniałą kobieta i nikogo nie skrzywdziłaś więc za co masz się obwiniać. ?
Nie użalaj się Małgosiu nad sobą , podnieś głowę i idź drogą miłości . Kieruj się własną intuicją i nie daj się sprowokować narzucanymi Ci ludzkimi zwrotami.

Pozdrawiam Zbyszek i Basia


2007-08-06 15:41 · Maciek · www.ezoteria.republika.pl

Panie Zbigniewie!! znalazłem Pańską stronę dzięki linkowi z reiki-usui.pl
Bardzo ciekawe Pańskie artykuły, choć dość to niesamowite klimaty....
Ja dałem się nabrać kilka lat temu, gdy chciałem przeprowadzić egzorcyzm mego mieszkania, i skontaktowałem się z P. Wandą Pr. .a raczej Jej " konsultantami".

Czy może Pan podać wykonując egzorcyzm, jakie to były konkretnie istoty w danym przypadku i skąd się wzięły, w wyniku jakiej sytuacji działania się pojawiły?!

Działam z Reiki od kilku lat, także propaguje starożytną astrologię wedyjską Jyotisha. jestem wegetarianinem.
Ommm, serrrdeczne pozdrowienia ze Śląska Górnego.
M.B.


Odp. Jeśli chodzi o oczyszczenie mieszkania jest to sprawa skomplikowana w zależności od sytuacji się tam znajdującej, ponieważ jeśli w danym pomieszczeniu zamieszka jeden duszek to należy mu pomóc i odprowadzić go do światła by się nie męczył i nie niepokoił domowników. Lecz jeśli w takim pomieszczeniu znajduje się szlak astralny to już jest nielada problem Nie można sprawdzić jaki duch się tam znajduje ponieważ z minuty na minutę zmieniają się, przechodzą tylko przez pomieszczenie i z chwili na chwile jest inny. Przechodzi ich tysiące. Pomieszczenie takie należy zamknąć ekranami z symbolem światła i egzorcyzmować te byty które w trakcie zamykania zostaną uwięzione.
Jeśli chodzi o duchy przyczepione do aury ludzkiej to przyczepiają się na naszą nieświadomą prośbę w chwili bezradności . Taki wpływ można zdiagnozować przy pomocy diagramy i dowiemy się kogo reprezentują. Ale – ale czy to jest nam potrzebne by dowiedzieć się kto nami kieruje?
Ja nie wchodzą w trakcie egzorcyzmu w układy z duchami ponieważ to już nie byłby egzorcyzm tylko spirytyzm a w wypadku takim mógłbym stać się ofiara . Więc nie interesuje mnie kim jest i po co i kiedy został zaproszony . Nie pytam się go czy ma wolę odejść z aury ? Mam zlecenie i to jest dla mnie najważniejsze , zostałem upoważniony przez tę osobę lub przez osobę życzliwą na usunięcie wpływu i tylko to mnie interesuje by osoba egzorcyzmowana była wola od intruza opętującego. Nie ma litości w egzorcyzmie i jeśli w trakcie rytuału nie opuści pola aurycznego dobrowolnie to jest wypchnięty na siłę w stronę światła a z stamtąd już nie ma odwrotu. By ponownie wrócić na Ziemi do odpracowania karmy musi się wcielić.

Pozdrawiam z miłością Zbyszek i Basia




2007-08-03 21:07 · Łukasz · www.mocaniola.com.pl

Zbyszku, Basiu ...
Większość wpisów, nawet artykułów czytam z łezka w oku, nie mogę wyjść z podziwu, ile w Was miłości, ile tej miłości ofiarowujecie ludziom, ile dobrego zrobiliście i mimo nawału pracy nadal robicie. Czuję przeogromną potrzebę poznawania zakamarków świata
duchowego, obecnie "rozwijam się" z artykułów, książek, ale pragnę praktyki i marzę o rozwijaniu się pod okiem Twoim i Basi. Mam nadzieje, że Wasza działalność będzie prosperować jeszcze długo, póki sił wystarczy. Mam 18 lat, po ukończeniu szkoły pragnę odbyć kilka na początek sesji regresywnego uzdrawiania, pragnę przyjąć inicjacje Reiki od Was.
Trzymajcie się ciepło!
ŁUKASZ


Odp: Dziękujemy Ci Łukaszu za wpis i wsparcie. Czytanie książek podnosi wiedzę ale nie daje praktyki. Im więcej czytamy to tworzy się zamęt w umyśle zwłaszcza gdy czytamy książki różnych autorów. Każdy pisze inaczej i w końcu nie wiemy gdzie leży prawda i jaka droga jest właściwa.
Ja nie czytam – lecz trzymam się własnej drogi i podpowiedzi własnej nadświadomości. Anielska podpowiedz i intuicja pomaga mi wybrać tę drogę która przynosi pomoc w niesieniu pomocy innym. To prawda , że mamy nawał pracy i zapisy na kursy już wypełnione są dwa miesiące do przodu . Ale nic to – liczy się intencja i cel Naszym celem jest iść drogą posłania by uczyć by każdy mógł nauczyć się jak pomóc nie tylko sobie ale i tym którzy tej pomocy potrzebują.
Jest nam bardzo miło , że pragniesz rozwijać się duchowo u nas . ZAPRASZAMY.
Pozdrawiam z miłością
Zbyszek i Basia



2007-06-15 22:47 · Przemo · www.mocaniola.com.pl

Witam Was serdecznie  , czytając jeden z Twoich artykułow "Skreślony za prawdę" natknąłem się na pewne zdanie : "Kto szkoląc się przez rok i wydając pieniądze na szkolenie zechce znaleźć się na moim miejscu ?
Upadasz bardzo nisko, masz wiedzę i zdajesz sobie zapewne sprawę z tego , że zbliża się 2012 rok. "

Zbyszku nie ukrywam, że interesuję się rokiem 2012 .Co wiesz o tym --czy masz jakieś przemyślenia na temat tej przemiany ? pozdrawiam.

Odp:

Przemyślenia to zbyt mało powiedziane . Ktoś rzuci hasło i człowiek się zaczyna nakręcać. Ci którzy nie mają podpowiedzi anielskich mogą się tylko domyślać i głosić bzdury nakręcając innych. Zmiany o których mowa już się zaczęły ale od 2012 r zaczną być bardziej widoczne . Cały proces zmian zakończy się w 2018 r. Na obecną chwile nie wolno mi mówić tego co jest mi wiadome. Ujawnię rąbek tajemnicy w art. "Strażnicy Atlantydy " ale na ten art. należy troszkę poczekać gdyż z tego co wiem człowiek nie jest na to jeszcze gotowy by poznać to co nieuniknione. Na obecną chwilę jest to milczeniem dla mnie. Częściowo zdradzam wiedzę na ten temat moim uczniom . Mogę tylko powiedzieć , że mnóstwo ludzi poniesie nieodwracalną klęskę.

Pozdrawiam Zbyszek



2007-06-14 20:05 · Małgosia · www.mocaniola.com.pl

Drogi Darku,
pięknie to napisałeś, dla nas wszystkich !

W pełni podzielam Twoją wypowiedź. Basia i Zbyszek pokierują każdym tak, żeby szedł swoją niezależną ale właściwą drogą. Dają wolność w podejmowaniu własnych decyzji i dalszego postępowania. Od nich każdy usłyszy prawdę, nie słowa manipulacji.
Jeszcze raz dziękuję w imieniu czytających te strony. Wielu radości na drodze i wiele miłości dla Ciebie Darku.
Pozdrawiam,
Małgosia ze swoim Aniołkiem



2007-06-13 23:24 · Darek · www.mocaniola.com.pl
Witam serdecznie wszystkie Aniołki

Zdecydowałem się na wpis by powiedzieć kilka słów o tym co się dzieje z osobami takimi jak ja, które chcą szybko i zbyt wiele uzyskać i osiągnąć.
Każdy chyba szuka tej najwyższej prawdy i drogi - ja też szukałem ; ale tam gdzie jej szukałem jej po prostu nie ma :
jest wiele źródeł wiedzy, głównie na Internecie - teorie na wszystko i do wszystkiego. Mam dużą wiedzę i możliwości. Tak naprawdę to bardzo szybko można się wkręcić w tą całą machinę i doznać totalnego pomieszania z poplątaniem.
Basia wie, że tego doznałem. Można znaleźć wszystko, dosłownie tysiące głoszonych najwyższych prawd w mniemaniu wielu ludzi; łączyć wszystko do kupy, otaczać, analizować, postrzegać wszystko ponadzmysłowo, wchodzić w źródła wiedzy jeszcze nie poznanej trzecim okiem, wyciągać wnioski. Ujawniają się kody z byłych wcieleń , w końcu tworzą się blokady na trzecim oku i w sercu, aż do bólu.
Można zgubić Aniołki po drodze i wiele więcej niż się uzyskało :np. czystość i magię miłości w sercu; lecz o wiele trudniej to z powrotem odzyskać. Długo się pewnie będę zbierał do kupy po tym wszystkim - regenerował i oczyszczał.
Zrozumiałem dlaczego Zbyszek się od tego wszystkiego odcina i kieruje się własną drogą , a upadają osoby z bardzo wysokich pułapów wiedzy duchowej jak np. Leszek. Prawdy naprawdę trzeba szukać w sobie i we własnych serduszkach oraz słuchać własnych Aniołków. Najważniejsza jest przecież miłość i nikt, ani nic tego nie zmieni. Wszyscy przecież jesteśmy iskierkami Boskiej miłości, cząsteczkami Pana Boga Wszechmogącego. Piszę to wszystko, bo wiem jak wiele można osiągnąć a potem się zgubić, że aż czasami nie wie się - co to dobro, a co zło, lub czy się istnieje? czy nie? Wiem jak wiele osób przeszukuje Internet i to moja rada oraz ostrzeżenie dla wszystkich :
uważajcie kochani z tym wszystkim co czytacie i nie wkręcajcie się w to, bo nakręcenie się niewłaściwą wiedzą naprawdę gubi. Ocknąłem się po tym z bólem w sercu.
Sądzę, że jednak mi osobiście była potrzebna taka życiowa lekcja i nauczka na przyszłość ; ale nikomu bym jej nie polecił.
Osobiście najbardziej ufam Aniołkom - Zbyszkowi i Basi bo to oni ukazali mi drogę miłości Boskiej.
Pozdrawiam wszystkich z miłością .

Darek.

Odp:

Dziękuję Ci Darku za mądre spotrzezenia i wyrażenie swoich autentycznych uczuć aby dla innych to było lampką lub drogowskazem do tego co ma WARTOŚĆ, czym jest PIĘKNO, jaką siłę ma WIARA, aby mieli w sercu MIŁOŚĆ i nigdy jej nie stracili. Jest to trudne, ale realne i Ty właśnie pokazujesz po części tą buntowniczą drogę poszukiwań i targania ludzkiego, SERCA, UMYSŁU, targania ludzkimi i emocjami , aby odnaleźć DROGĘ PRAWDY i MIŁOŚCI , bo przecież życie nasze to jak podróż po wzburzonych falach oceanu pośród ciemności nocy, a WIARA to latarnia morska – to trochę na czasie , bo jest okres kiedy w większości ciągniemy nad morze, aby zachłysnąć się tą głębią przeżyć.
Dziękuję za zwrócenie uwagi na umiejętne korzystanie z mediów i to jak bardzo i jak wiele czyha na nas niebezpieczeństw medialnych , niekiedy nieświadomie, ale mimo to ,nie lękajcie się brać odpowiedzialności za tępienie zła i nieprawości. Pamiętajcie ! abyście zawsze wymagali od siebie, nawet gdyby nikt od was nic nie wymagał.
Twoje refleksje Darku na pewno skupią nie jednego nad swoim pędem ciekawości wpadania w wir fascynację: „niesamowitych”, „fascynujących”, „niezależnych” ,"porywających", "niby nadprzyrodzonych", "obiecujących" itp. ZDARZEŃ i PRZEŻYĆ ……………..
To jasne ! mamy WOLNĄ WOLĘ , ale ciąży na nas obowiązek czysto funkcjonalny, bo każdy człowiek potrzebuje więzi międzyosobowych sięgających głęboko do jego wnętrza, który oparty jest na całkowitym i bezinteresownym darze z siebie.
Darku* DZIĘKUJEMY
Basia i Zbyszek z Aniołkami *


2007-06-11 16:09 · Małgosia

KARMA  

Kochani,
przychodząc na ziemię i wcielając się każdy z nas otrzymuje w prezencie Anioła. Swojego osobistego Aniołka :-) on nas kocha bezwarunkowo, wspiera, ochrania. Skoro tak jest, to zadałam sobie pytanie dlaczego musimy tyle pracy włożyć w to aby mieć z nim kontakt. Dlaczego od początku życia nie słyszymy go?
Zadałam to pytanie Basi, usłyszałam : "przez KARMĘ". Wtedy było dla mnie jasne, dlaczego wraz z pracą nad sobą coraz lepiej słyszę i widzę obecność swojego Anioła w moim życiu. Nie będę rozpisywać się na temat przykładów jego ingerencji, pomocy i figlów w formie miłych niespodzianek, jakie mi sprawia. Chciałam Wam powiedzieć o tym jaki wpływ ma Regresywne Uzdrawianie oraz inne zabiegi na pozbywanie się karmy, dając świadectwo sobą.
Według mnie podstawą jest czystość astralna. Potem zachęcam wszystkich do rytuału ognia. Rytuał moim zdaniem jest wstępem do Regresywnego Uzdrawiania. Pierwsze i drugie spotkanie RU opisywałam wcześniej więc nie będę się powtarzać. Początki są bardzo trudne, wyrzucamy z siebie wszystko to co nas gnębi i nie pozwala dłużej spokojnie żyć.
A co dalej?...
Myślałam sobie, że to koniec, no bo co można jeszcze uwalniać?
Teraz tylko pracować nad sobą. Zrobiłam dwa stopnie Reiki i właśnie podczas pracy nad sobą wzrastała moja świadomość tego co dzieje się w moim życiu. Wzrastała również moja świadomość tego czego nie chcę, przypominały mi się problemy, które mam ze sobą, zachęcał mnie Anioł do dalszego udziału w RU. Pojechałam, chociaż nie wiedziałam co mnie czeka. Przed sesją Zbyszek poświęcił mi dużo czasu na rozmowę. To było przygotowanie mojej świadomości do tego, co mam uwalniać na RU. Kosztowało mnie to dużo odwagi, bo tematy były trudne, głęboko schowane, wręcz intymne.
Uwolniłam się !!!!!!! Kolejny RU z sukcesem!!!!!
Po RU byłam tak słaba, ale szczęśliwa. Prosiłam Basieńkę o sprawdzenie aktualnej mojej karmy. Moje szczęście!!! wielkie szczęście!!!! Zmniejszyła się po RU!!!!

Kocham Cię Basiu i Zbyszku i Wasze Aniołki!!!!!
Pozdrawiam Wszystkich z miłością.
Małgosia z Aniołkiem.

Odp:
Dziękuję Ci Małgosiu za wpis . Słowa Twoje może zmobilizują innych do zwrócenia uwagi na to co potrzebne jest by osiągnąć cel w rozwiązanie problemów jakie nurtują człowieka . W zasadzie nie ma reguł w dochodzeniu do prawdy i jaką drogą się kierować by żyło nam się lepiej . Kolejność oczyszczania podana przez Ciebie jest niezbędna. BHP podczas uzdrawiania powinno być zachowane w odpowiedniej kolejności, ponieważ przynosi to szybszy efekt w osiągnięciu celu a jednocześnie zaoszczędzimy czas i wydatki. . Dzięki Regresywnemu Uzdrowieniu oczyszczamy duszę a radykalne wybaczanie uzdrawia nasze ciało, które zbierało karmę przez liczne inkarnacje. Regresing tradycyjny pozwoli nam ujawnić przyczynę i skutki naszego cierpienia a Regresywne Uzdrowienie uzdrowi w nas to co niezbędne i usunie z naszej duszy bezpowrotnie.
Pozdrawiamy Cię z miłością Zbyszek i Basia




2007-06-08 02:32 · Michał · www.mocaniola.com.pl
Metoda Regresywnego Uzdrawiania

Witam Was serdecznie i wszystkich sympatyków stron Zbyszka i Basi !

Pragnę podzielić się z Wami moimi doświadczeniami i doznaniami związanymi z nową metodą Regresywnego Uzdrawiania opracowaną przez Zbyszka.
Stwierdzam, iż metoda Regresywnego Uzdrawiania opracowana przez Zbyszka jest inna i bardziej doskonała, różni się znacznie od tzw. metod tradycyjnych – mam tu na myśli sposób przeprowadzania sesji , i jej skuteczność (skorzystałem wcześniej z sesji u innych regreserów i mam porównanie ).
U Zbyszka odbyłem dwie sesje mające na celu uzdrowienie przeszłości dotyczące ciała fizycznego. Ostatnio poddałem się sesji Regresywnego Uzdrowienia duszy - jak to stwierdził Zbyszek – uzdrowiłeś ciało fizyczne, przyszła teraz kolej na uzdrowienie światła Twojej duszy .

Pragnę wyrazić wdzięczność za pomoc w przeprowadzeniu mnie przez tzw. Mur, za którym pozostawiłem cały bagaż , który obciążał moje obecne wcielenie. Po przejściu na drugą stronę zostałem połączony z energiami Anielskimi.
Podczas transformacji wprowadzającej do sesji uzdrowienia duszy towarzyszyła oczyszczająca czakramy Medytacja Kolorami ( również opracowana przez Zbyszka i skutkująca głębokim wyciszeniem i radykalnym wybaczaniem.
Sama sesja zaś była bardzo spokojna (Anielska) a doznania jej towarzyszące wzbudzały zachwyt - pojawiały się przepiękne, kojące duszę kolory oraz odczucia zjednoczenia z Anielskimi Energiami . Na koniec dwie Anielskie Trąby leczyły niedomagające czakramy.
Uzdrowione zostało to, co miało być uzdrowione by rozwijać się duchowo.
Bogu i Aniołom dziękuję za to, że postawili mi Zbyszka na mojej drodze.
Pozdrawiam z miłością Zbyszka i Basieńkę.
Michał


Odp;
Dziękuję Ci Michale za wpis do naszej księgi gości i ukazanie swoich odczuć . Jest to nowa metoda uzdrawiania duszy, która po licznych inkarnacjach pragnie zakończyć tułaczkę i poszukuje domu u Boga.
Pozdrawiam i życzę sukcesów na nowej drodze z czystą energią miłości.
Zbyszek i Basia.


2007-06-03 00:07 · Karolina · www.mocaniola.com.pl

Moje Najukochańsze Aniołeczki! Witam Was moim cieplutkim serduszkiem, które dzięki Waszej pomocy i wsparciu bije radośniej. Myślę o was często i jestem bardzo wdzięczna Bogu za to, że postawił Was na mojej drodze życia. Pisze tę krótka notatkę ze wzruszeniem i łezką w oku bo wciąż pamiętam tą ciepłą energię, którą od Was dostałam. Ja również wysyłam Wam ogrom mojej miłości, promień przepięknego różowego światła, który kieruje się do Waszych serduszek. Wiem, że oboje macie dużo zajęć, ale liczę na to, że niedługo znajdziecie chwilę dla siebie, bo na to zasługujecie.
Buziaki
Wasz Kiełeczek


Odp…
Dziękujemy Ci Karolinko za pamięć i milutki wpis . Pozdrawiamy Cię gorącą miłością i życzymy sukcesów na drodze rozwoju duchowego z energią Reiki

Zbyszek i Basia

 



2007-06-01 14:16 · Asia · www.energoterapeuta.blo.pl

Witam Was Kochani!!!
Tak zaglądam tu do Was z nadzieją na nowy artykuł...
Szczególnie nie mogę się już doczekać tego o Atlantach :-)
Zamierzam niedługo przyjechać na II specjalistyczny kurs REIKI :))
Nie mogę się już doczekać...
Przesyłam dla Was pozdrowionka, uściski i buziaczki.
Jesteście kochani!!!
Asia


Odp:
Asiu – Ty wiesz bardzo dobrze , że mam ograniczony czas życia na tej ziemi . Na nowe artykuły muszę znaleść troszkę czasu dla siebie a tego mi brakuje z uwagi na nadmiar pracy . Jak wiesz część artykułu już mam ale do ukończenia go jeszcze dużo brakuje . Może tak musi być , że przedłuża się okres oczekiwania i napisania tego artykułu , ponieważ nie wszyscy  są gotowi by go poznać . Ukaże się na pewno, ponieważ mam wiedzę na ten temat ale przeszkody są znaczne .
Miło jest nam , że myślisz o stopniu specjalistycznym , ZAPRASZAMY. Dzięki temu poznasz wiedzę i będziesz bardziej doskonała w tym co robisz.
Pozdrawiamy Cię miłością Zbyszek i Basia.

 

 



2007-05-26 15:44 · Przemo · www.mocaniola.com.pl

Witam Was serdecznie i pozdrawiam Cię Basiu i Zbyszku zwracam się do Was z pytaniem co dalej z UZDRAWIANIEM REGRESYWNYM ? Mam jeszcze jedno pytanie Zbyszku, wiem, że byłeś regreserem i bardzo polecałeś regresing, czy dalej uważasz, że to dobra metoda ? i polecasz ją dalej ?

Odp :
Dziękuję za wpis . . Na ten wpis odpowiadam z przyjemnością Nie jednokrotnie podobną treść odpisywałem indywidualnie w e-mailach .

1/ Regresywne Uzdrawianie kontynuuję indywidualnie w przypadku nauczania jej musi to troszkę potrwać , gdyż załatwienie niektórych czynności prawnych wymaga czasu . Ponadto należy ułożyć odpowiedni program by nauka tej metody była jasna i wykonywanie jej przez adeptów przyniosło oczekiwany efekt.

2/ Tak - regreserem zostałem po Rocznej Szkole Regresingu , posiadam weryfikacje i uzyskany dyplom upoważnia mnie do wykonywania indywidualnych sesji W związku z czym nikt nie zabroni mi być regreserem nadal .

3/ Regresing polecałem ponieważ przekonałem się , że jeśli ta metoda jest prowadzona profesjonalnie przyniesie oczekiwany rezultat w uwolnieniu od wzorców, które nas gnębią.

4/ Metoda ta jest bardzo dobra , lecz z tego co słyszę od moich klientów wykonują ją osoby, które nie mają o tym pojęcia . Znam osoby, które robią to z czystą intencją i je polecam innym ale w większości u osób zgłaszających się do mnie zmuszony jestem robić poprawki ponieważ osoby takie są zaburzone jeszcze gorzej niż byli przed sesjami . Stracili pieniądze i dopiero po moich sesjach zauważyli różnicę w tej metodzie.

5/ Tak - polecam tę metodę nadal lecz należy zwrócić uwagę kto i jak to robi i jak się czujemy po sesjach.
Pozdrawiam Zbyszek

 



2007-04-14 14:34 · Sylwia · www.mocaniola.com.pl

Witam Was ponownie :-)


EGOIZM - cecha bardzo brzydka a jednocześnie bardzo popularna w naszym świecie. Egoizm wywodzący się od EGO czyli JA. Co to jest właściwie ten Egoizm ? Hmm każdy z nas doskonale to wie.
Mówi się o ludziach z tą cechą, że są samolubni, zachłanni, wszystko chcą brać a nic nie dawać od siebie.
Tylko czy któryś z was się nad tym zastanawiał dlaczego tak jest ?
Skąd się biorą takie zachowania wśród ludzi ?
Otóż jak dotąd nikt mi nie dał na to recepty i nikt wśród moich kręgów w których się obracam nie próbował zrozumieć ani wytłumaczyć - dlaczego niektórzy ludzie tacy są, albo tacy się stają. Raczej wszędzie są oni potępiani natomiast sama cecha również jest potępiana. A prawda jest taka że każdy z nas jest w większym lub mniejszym stopniu egoistą. W mniejszym stopniu ta cecha nazywana jest asertywnością i ma zabarwienie pozytywne. Mówi się o takim człowieku że nie da sobą "pomiatać"; wejść sobie na "garb" lub że nie jest "ofiarą losu". Potrafi powiedzieć "Nie" lub "Tak" bez poczucia że robi to wbrew swojej woli i chroni swoje "pole energetyczne" czyli - ego przed wtargnięciem (bez jego woli) obcych sił lub energii.
Ostatnio dużo myślałam nad ta cechą i pragnę podzielić się z Wami drodzy czytelnicy wortalu Zbyszka i Basi do jakich doszłam przemyśleń.
Otóż taką egoistyczną osobą jestem Ja.
Jak twierdzi moja ciocia (która zajmuje się astrologią) w moim horoskopie przeważa większość po stronie JA. Co oznacza że lubię brać natomiast jak najmniej od siebie. Pyzatym z domu jestem jedynaczką, a to myślę dla wielu wiele tłumaczy.
Dlatego moje rozmyślania dotyczą samej mnie. Kiedy tak zaczęłam nad tym rozmyślać przyszła obrazu odpowiedź od Mojego Anioła Stróża i odpowiedzią było, iż egoizm to jest strach - lęk przed dawaniem. Ludzie posiadający taką cechę poprostu boją się otworzyć na innych, zamykają się w swoich skorupach i garną wszystko do siebie, a nic od siebie.
Każdy wie w jakich czasach żyjemy. Coraz więcej osób w ten sposób reaguje, bo boi się zranienia, skaleczenia duchowego i materialnego. Patrząc na człowieka obcego postrzegamy go jako potencjalną osobę, która może nas skaleczyć, okraść lub nie daj Bóg zabić. To już są akurat skrajne sytuacje. Jednakże chcę podkreślić że do osób których nie znamy jesteśmy nieufni. Takie wzorce nam wpajano i takie wzorce wpajamy swoim dzieciom, zwracamy szczególną uwagę z kim nasze dzieci się bawią.
Ale do rzeczy. Ten lęk przed dawaniem "duchowym i materialnym" mogliśmy wynieść z przeszłych wcieleń, gdzie nas ktoś zranił, skaleczył itp., kiedy my otworzyliśmy przed nim drzwi do swojego domu, serca i "sakwy". I w tym wcieleniu postanowiliśmy być Ci którzy nie dają a biorą. Zapomniałam tu wspomnieć o powszechnej znieczulicy, czyli obojętności na cierpienia innych, która też ma znamiona egoizmu.
Z drugiej zaś strony ta cecha została wywołana pod wpływem doświadczeń z domu rodzinnego gdzie rodzice trzymali krótko, nie pozwalali się bawić z tym Jacusiem czy Marysią bo pochodzą z rodziny niestosownej lub Jacuś czy Marysia są niestosownym towarzystwem dla naszego dziecka. I taki człowiek w życiu dorosłym staje się nieufny do ludzi i tez bardzo uważa z kim się zadaje. Również sami rodzice mogli zachowywać się egoistycznie i dziecko wyniosło to z domu ( nie wspomnę o innych następstwach i cechach, które dobrze znamy .. bo mój wpis byłby za długi i nudny)
Wspomnę tu również o egoizmie nabytym - ktoś mnie w przeszłości bardzo zranił lub okradł i teraz bardzo uważam z kim się zadaję i gdzie trzymam swoje dobra materialne, a przede wszystkim nie dzielę się nimi z innymi....
Generalnie Egoizm jest synonimem szeroko rozumianej "Otwartości" ; czyli jestem otwarta na wszystkich, pomagam i rozdaje dobra duchowe i materialne wszystkim ...
Chce przez to powiedzieć że jest to skrajna cecha , która powoduje że człowiek nie jest w stanie wyważyć, kiedy mogę pozwolić sobie na otwartość a kiedy powinienem powiedzieć NIE. A to budzi lęk przed wszystkim i wszystkimi , a tym samym zamykamy się przed innymi i stajemy się w rozumieniu innych ..egoistami duchowymi i materialnymi.
Najważniejsze w tym wszystkim jest to żeby umieć w sobie to uzmysłowić. Zrozumieć dlaczego tacy jesteśmy i umieć spojrzeć na to z "trzeciej strony" czyli bez emocji.
Wybaczyć sobie to i nie potępiać siebie. Każdy nasz lęk ,jeżeli na niego spojrzymy pragmatycznie i trzeźwo i będziemy mogli sobie go wybaczyć z czasem starci moc twórczą i przestanie nas dotyczyć.
Wszystko czemu nie dajemy energii własnej ( a pielęgnowanie pewnych emocji, lęków i bloków psychicznych - to jest podsycanie w niej energii ) przestaje manifestować się w naszym życiu.
Z czasem przestaniemy być egoistami a staniemy się bardziej asertywni czyli dostrzeżemy swoją własną wartość i będziemy mogli w końcu wyrażać samych siebie.
Dotyczy to również drugiej strony czyli synonimu egoizmu.
Jeżeli macie jakieś własne wnioski co do egoizmu i mojego wpisu to z chęcią poczytam.

Odp ; Dziękuję Ci Sylwio za interesujący wpis . Jest to nowy temat na mojej stronie i zgadzam się z Tobą . Ja w zasadzie jestem asertywny dlatego, że życie nauczyło mnie by nie dać się „wpuszczać w maliny” . Człowiek w ostatnich czasach, gdyby mógł to wykorzystałby drugiego człowieka do maksimum, bez wymiany jakiejkolwiek energii.
Wpis Twój Sylwio na który zwróciłaś uwagę jest ciekawym tematem i obszernym do dyskusji, ponieważ są to cechy naszego stulecia . Myślę , że otrzymasz wiele zapytań w sprawie tematu o egoizmie.
W związku z czym wszelkie korespondencje do Sylwii proszę kierować na jej e-mail sylamos@vp.pl . Z uwagi na to, że nie chciałbym by księga gości na tej stronie przekształciła się w forum dyskusyjne.
Pozdrawiamy Cię gorąco
Zbyszek i Basia



2007-04-13 09:21 · RycerzRobert · www.mocaniola.com.pl

Witam Was po długiej przerwie.
Zbyszka i Basie poznałem na kursie 1 stopnia Reiki, wtedy wydawał mi się konieczny własny rozwój duchowy , bez niego nie widziałem szans na poprawę swojego życia. Zbyszek okazał się dla mnie człowiekiem bardzo naturalnym nie ukrywał swoich słabości do używek ( kawy i papierosy) i za to go cenię, jest niezależny i całkowicie inny niż wszyscy. Niestety Zbyszek jest strasznie zapracowany co może być nie korzystne w skutkach dla niego. Pragnę jeszcze o nim napisać to , że jest człowiekiem, który nie szczędzi czasu by pomagać innym . Nie jest tylko firmą zarabiającą kasę ale i w razie problemów można śmiało do niego dzwonić i napewno pomoże na tyle na ile jest to możliwe.
Co do pomocy od strony Zbyszka i Basi byłem bardzo mile zaskoczony.
Pozdrawiam Was gorąco i życzę dużo szczęścia.
Robert.


Odp; Dziękuje Ci Robercie za wpis i pozytywne słowa w kierunku moim i Basi. Jak wiesz i przekonałeś się należy być sobą i ukrywanie swoich słabości byłoby manipulacja . Pokazywanie się w świetle osoby nieskalanej byłoby czymś zupełnie nie godnym etyki uzdrowiciela. Uzdrowiciel powinien być sobą i ukazywanie się w świetle kim nie jest byłoby manipulacją i okłamywaniem innych a również i siebie. Dla mnie kawa i papierosy nie mają znaczenia , jest to używka, która dotyczy ciała a nie duszy. Jestem tyko wrogo nastawiony do używek które wprowadzają w odmienny stan świadomości tj. alkohol , narkotyki i inne toksyny które niszczą umysł i duszę. Każdy człowiek jest inny i inaczej odbiera impulsy potrzeb dla ciała ale czy możemy zabraniać komuś coś co jest dla niego może chwilową potrzeba by zrozumieć , że jest to dla niego niekorzystne ?
To my sami podejmujemy decyzję i to nasz organizm wie co jest dobre a co szkodzi i na ile hamuje nasz rozwój duchowy. Inni ezoterycy i uzdrowiciele buntują się w stosunku do osób palących ponieważ są bezradni i mają kompleksy w zaniżeniu świadomości . Widocznie nie umieją poradzić sobie z samym sobą i to co jest im może nieznane tworzy im zamieszanie w umyśle i lek . Nadmienić należy , że energoterapeuci Reiki przesyłają tylko czystą energię, która płynie do nich czystym kanałem z przestrzeni boskiej i nie przekazują własnych toksyn o ile je posiadają. Inaczej jest z bioenergią, ponieważ bioenergoterapeuta powinien być wolny od uzależnień nikotynowych i powinien być całkowicie zdrowy na ciele ponieważ może to przynieść negatywny skutek w przekazie energii. Ja nie odrzucam osób które palą gdyż wiem , że i oni mają szansę by iść drogą miłości duchowej a w chwili gdy zauważą , że im to przeszkadza i blokuje rozwój – zrozumieją i odstawią sami.
Pozdrawiam z gorąca miłością Zbyszek i Basia



2007-04-09 13:50 · Sylwia · www.mocaniola.com.pl

Stronę Zbyszka i Basi przeglądam już od jakiegoś czasu. Duchowo rozwijam się już od kilkunastu lat. Zaczynałam od ribehertingu. Przeszłam kurs początkowy metody silvy i od tego czasu interesuję się rozwojem duchowym i cały czas poszukuję siebie.
Jakiś czas temu miałam problemy związane z moją pracą zawodową a raczej jej brakiem. Nie chce wgłębiać się w szczegóły mogę tylko powiedzieć, że napisałam do Zbyszka w tej sprawie, odpowiedział mi żebym przysłała mu swoje zdjęcie i tak tez zrobiłam. Tej samej nocy podczas wieczornej medytacji poczułam niesamowite prądy energii w moim ciele. Energia zaczęła jakby takimi okrężnymi falami przenikać całe moje ciało , poczułam się całkowicie sparaliżowana. Słyszałam glosy i poczułam Zbyszka i Basie przy sobie. Trwało to dobre 30 minut. Wierze w to że stało się to za sprawą mojego Anioła Stróża oraz Zbyszka i Basi (pomimo, że niektóre osoby próbowały mnie odwieść od tej myśli- mówią mi, że jestem naiwna, że wierze w takie rzeczy, że ktoś może działać na mnie na odległość - a powiedziała to osoba, która również pracuje z aniołami i ostatnimi czasy stała się bardzo znana jako osoba, która ma kontakt z aniołami, organizuje warsztaty duchowe w całej Polsce i ma swój program telewizyjny na telewizji ezotv). Po tej sesji, która powtórzyła się następnego dnia również, parę tygodni później trafiłam na sesję regresingu do ….., dzięki tej sesji wiele rzeczy zrozumiałam o sobie i wyczyściłam sobie moje relacje ze swoją pracą zawodową. Naprawdę polecam.
Z mojej strony pragnę serdecznie podziękować wszystkim którzy mi pomogli w moich trudnych chwilach, tzn. Zbyszkowi, Basi i Danusi z którą miałam sesję regresingu i mam z nią cały czas kontakt. Dziękuję mojemu Aniołowi Stróżowi, który prowadzi mnie drogą właściwego rozwoju duchowego i poprowadził mnie do właściwych ludzi - terapeutów i zdjął z mojej drogi demony i fałszywych przewodników duchowych.
Dziś mam świetna prace z której jestem zadowolona i moi pracodawcy są ze mnie zadowoleni. Czuje się silna wewnętrznie i szczęśliwa.
Dalej rozwijam się duchowo , medytuję i mam fantastyczny kontakt z moim Aniołem stróżem.
Wiele rzeczy, które mi mówi - sprawdzają się w moim życiu. Poza tym sama dzięki swoim przemyśleniom dochodzę do wielu życiowych prawd z którymi jeżeli pozwolicie tu na forum pragnęła bym się podzielić co jakiś czas - być może komuś to pomoże. :-)
Ale proszę Was tutaj obecnych na stronach internetowych Zbyszka Ulatowskiego o zgodę. Nie chcę nikomu narzucać swojej woli ponieważ, każdy ma prawo żyć i postępować jak uważa i może komuś się wcale to nie spodobać.
Serdecznie dziękuję za uwagę ;-)
Pozdrawiam wszystkich , którzy tutaj bywają. :-)
Sylwia.

Odp: Witamy Cię Sylwio z miłością w księdze gości na stronie mocaniola .
Dziękujemy za wpis i zwierzenia w kwestii własnych spostrzeżeń i odczuć.
Jak wiemy, każdy człowiek jest inny i odbiera energię w inny sposób zauważając w sobie inne doznania emocjonalne. Jest wiele sposobów na uzdrowienie duchowe i każdy sposób jest dobry, jeśli jest czyniony z czystą intencją. Jest wiele ludzi, którzy zajmują się ezoteryką i pomagają skutecznie ale my nie zauważamy ich z braku zaufania i boimy się by nam nie zaszkodzili. To my sami musimy zauważyć czy dany przekaz energii jest korzystny dla naszego rozwoje i czy nie szkodzi naszej duszy. To my sami wybieramy nauczycieli duchowych i przewodników prowadzących nas do oświecenia. To od nas zależy jaką drogę wybierzemy i czy droga ta jest dla nas korzystna w rozwoju duchowym . Sylwio Ty wybrałaś i postępujesz według własnych wyższych celów świadomości nie patrząc na to co inni Ci mówią ( tak trzymaj).
Często zdąża się , że ci którzy mówią o Aniołach i niby mają z nimi kontakt uważają to jednak za bzdurę i próbują zakłócić nam nasz piękny kontakt. Bardzo często zdarza się , że osoby, które uczą innych w rozwoju duchowym czynić dobro po czasie zaprzeczają to co głoszą i zmieniają poglądy by zakłócać piękno głoszone przez innych. Zazdrość i zawiść szerzy się coraz bardziej . Nie należy przyciągać nikogo na siłę i głosić , że jest się najważniejszym i doskonałym ponieważ każdy znajdzie swojego przewodnika duchowego i nie musi go szukać na siłę. Jak jest mi wiadomo z własnych doświadczeń i spostrzeżeń mnóstwo osób w egoteryce dosięga wpływ astralny . Zmienia im się wówczas pogląd pozytywnego myślenia i stają się zupełnie kim innym niż są w rzeczywistości. Bardzo trudna jest droga Anielskich i Ziemskich Przewodników ponieważ jeśli nie będą czujni i silni w postanowieniu mogą stać się ofiarami opętania astralnego i w oczach innych nie będą godni zaufania. .

Twoje słowa i spostrzeżenia Sylwio o rozwoju duchowym są mile widziane na tej stronie i jeśli mogą pomóc innym .będą ukazane.
Niebawem ukaże się art. o Judaszowej kozie, która gromadzi owczarnie i prowadzi swoje owieczki na rzeź by przepadli na wieki.
Pozdrawiamy Cię bardzo gorąco Zbyszek i Basia .



2007-04-05 22:40 · Agnieszka

Super Małgosiu, po prostu pięknie! Jesteś cudowną istotą, że zdecydowałaś się na uzdrowienie swojego życia i siebie. Twój Aniołek też jest pewnie dumny z Ciebie i raduje się razem z Tobą.

Życzę Ci dużo sukcesów i wspaniałych uczuć w pracy z Energią Miłości Reiki.



2007-04-05 12:24 · Małgosia · www.mocaniola.com.pl

Witam Was Basieńko i Zbyszku,
Zdobyłam u Was II stopień Reiki. Bardzo się cieszę z tego osiągnięcia, bo za takie je uznaję. Podczas pobytu u Was zdecydowałam się na Regresywne Uzdrawianie, gdyż czułam, że relacje z przeszłości miałam nie zakończone i nie uzdrowioną przeszłość , która dała o sobie znać. Odczuwałam wewnętrzne napięcie i emocje, które "wołały" o dostrzeżenie ich i uwolnienie. Jednoznaczna wskazówka płynąca z pokładów intuicji, jaką dzięki Bogu mam, wołała:
"Jedziesz na Reiki, przez pół Polski, pomyśl o sobie!
Nie zapomnij o nas!!! Masz okazję u Najlepszych zaznać wewnętrznego spokoju i zrozumienia!!! U NAJLEPSZYCH, bo skutecznych, odpowiedzialnych, pełnych miłości i zrozumienia dla drugiego człowieka!!! "
I powiem Wam, że z ufnością poddałam się Regresywnemu Uzdrawianiu u Zbyszka.
Podczas pobytu na I stopień Reiki również przeszłam RU ale myślałam, że już nic mnie nie zdziwi, a jednak! Wówczas cofnęłam się do początku swojego istnienia i początku swoich ziemskich problemów. Wróciłam pamięcią do mojego buntu Anielskiego, do cierpień i lęków na Atlantydzie... ale uświadomienie sobie tego co mnie spotkało to nie wszystko, czego przy RU zaznałam!!! Podczas trwania sesji bardzo płakałam, bo wciąż nie mogłam uwierzyć, że zostanie mi to wszystko wybaczone, że zasługuję na wszystko co najlepsze...
I wiecie Kochani co się stało?
Zbliżyły się do mnie do pomocy Anioły, całe mnóstwo Aniołów, w tym mój Anioł Stróż ( tak było również na drugiej sesji RU ). Przechodziłam prowadzona głosem Zbyszka przez wszystkie czakry i na wszystkich poziomach aury. Począwszy od podstawy i oczyszczałam je, energetyzując i uzdrawiając. Na czakrze gardła utknęłam! Łzy nie przestawały mi płynąć z oczu, tak bardzo mnie zablokowało, że miałam problem z oddychaniem. Wiedziałam, że jest to efekt niewypowiedzianych słów przebaczenia samej sobie. Niegodności wybaczenia sobie za to, co kiedyś jako Aniołek uczyniłam... W myślach krzycząc wezwałam Gabriela:
"Gabrielu ratuj mnie, pomóż mi!!!!!!!!"
W tej samej chwili podszedł do mnie Zbyszek i dłońmi zaczął oczyszczać właśnie czakrę gardła... Ból i ucisk przechodził... Czułam obecność Archanioła Gabriela przy mnie, a Zbyszek był tylko narzędziem w jego Anielskich rękach...
Na zakończenie RU Zbyszek zmotywował mnie do powrotu do rzeczywistości, chociaż nie był tego świadomy. Przytulił mnie jak Ojciec, który czekał pół życia na swoje błądzące po Wszechświecie dziecko.
Teraz chyba wiecie już Wszyscy dlaczego, jak przyszła taka sposobność oraz moja gotowość uwolnienia emocji, że nie zastanawiałam się nad tym czy poddać się jeszcze raz Regresywnemu Uzdrawianiu. Drugim razem było mi równie ciężko. Sprawy dotyczyły mojego obecnego życia.
Nie jeden z Was sądziłby, że metoda ta dotyczy tylko cofania się w przeszłych życiach i grzebania w nich co było, jak było. Nic bardziej mylnego. Mogę coś na ten temat napisać, bo uczestniczyłam w sesjach ogólnie znanej i stosowanej metody Regresingu ®. Dzięki pomocy innych ludzi i wsparciu mojego Anioła uniknęłam depresji. Otarłam się o obłęd (opętanie). Nie straszę Was, nie buntuję, lecz proszę z serca wszystkich, żeby zwrócili uwagę na siebie. Co się z Wami dzieje po takich sesjach, czy wszystko co spotkało Was na nich zostaje uleczone???
No właśnie, nie oszukujcie się!!!
Nie zawsze tak jest!!! Pewnie są wyjątki i przed nimi chylę czoło.
Długa droga mnie czekała, żebym trafiła do Zbyszka i Basi. Nawet jadąc do Nich, jechałam w innym celu (egzorcyzm, rytuał ognia, masaż TAO, Reiki, polaryzacja). Są jednak osoby, które wskazały mi ich telefon, choć same są świetne w tym co robią (pozdrawiam Basieńkę Mieloch!). Nawet nie byłam świadoma tego, że jest jakiś problem, spór w ezoterycznej przestrzeni. Przedmiot dzieli ludzi???!!!
Nie do wiary, że szkodliwy przedmiot jest dla kogoś taką wartością. Ale nie o tym chcę pisać.
Wiecie co, ja myślę, o czym zresztą powiedziałam Basi i Zbyszkowi, że nie bez powodu ktoś Cię Zbyszku wywalił (przepraszam za dosadność). Pobolało, pogrzmiało. Ale po burzy zawsze wychodzi słońce!!! Przecież każdy o tym wie!!! A Ty Zbyszku już znalazłeś to słońce i poczułeś jego ciepło :-) i wiesz, że musiało się tak stać żebyś zaczął udoskonalać metodę która nie tylko według Ciebie miała niską wartość. I tak oto powstaje Regresywne Uzdrawianie... :-)
Wspieram, motywuję, dając świadectwo swoich przejść.
Dziękuję Wam Basiu i Zbyszku.
Ps.
cdn, a efekty będą w NAS!!!
Małgosia z Aniołkiem

Odp: Dziękuje Ci Małgosiu za pouczający i uświadamiający wpis . Mój komentarz jest w tej kwestii zbędny, gdyż Twoje słowa wyjaśniają wszystko i mogę je tylko potwierdzić i zaakceptować .
Pozdrawiam z miłością Zbyszek i Basia.



2007-03-30 11:44 · Robert

Po przeczytaniu artykułu "Regresywne uzdrawnianie" uświadomiłem sobie jak bardzo mamy stłumione emocje i jak bardzo one nas zatrówają. Agnieszko wykazałaś się wielką odwagą zmierzając się z samą sobą... Gratuluję Panu sznowny Panie Zbyszku, jest Pan ogromną szansą dla nas wszystkich.

Pozdrawiam Robert.

Odp: Cel uświęca środki, Anioł wspomaga i inspiruje do działania w uduchowieniu a my jako drobny pył w przestrzeni boskiej jesteśmy wykonawcami jego Boskiego przekazu . Jeśli jest motywacja , czysta intencja i cel to doskonałość jest w zasięgu naszej ręki. Jeśli otworzymy się przed tym co jest dla nas nieznane i nie będziemy kurczowo trzymać się narzuconych nam regułek przez innych, odkryjemy w sobie to co jest w nas doskonałe. Zacznijmy od siebie a otworzy się nam brama do szczęścia i miłości.
Jam jest - oto jest pytanie :
Kim jesteśmy ?
Zajrzyjmy w głąb siebie , odrzućmy własne ego i wybaczmy wszystkim a zwłaszcza tym którzy nas skrzywdzili , nie zapominając o sobie.
Dziękuję Panu Robercie za słowa wsparcia w imieniu Agnieszki , Basi i własnym.
Zbyszek.



2007-03-26 17:08 · Asia

Kochany Zbyszku!
Bardzo ucieszyla mnie wiadomosc o zamiarach otworzenia Rocznej Szkoły Regresywnego Uzdrawiania Twoją metodą.
Jeśli ona powstanie (w co nie wątpię, bo wierzę, że napewno Ci się to uda), to bardzo bym chciala w niej uczestniczyć.
Już niedlugo moj termin przyjazdu na II stopien REIKI, nie moge sie juz doczekac!!!
Pozdrawiam też Basieńkę.  

Duża buzka.  Asia

Odp: Asiu jeśli się naprawdę czegoś bardzo pragnie i jest to zgodne z czystą intencja napewmo Aniołki dopomogą by było zrealizowane skutecznie .

Pozdrawiam z miłosci  Zbyszek  Do zobaczenia.



2007-03-25 17:52 · baja · www.mocaniola.com.pl

"Regresywne uzdrawianie" jest jednym z najlepszych artykułów jakie kiedykolwiek czytałam ...Poprostu pięknie Agnieszko...

Zbyszku gratuluję!!!;)))

Odp: Dziękuję za wpis i podniesienie na duchu. Basiu jak wiesz jest to nowa metoda regresingu i teraz już nikt nie będzie mógł mi powiedzieć , że nie zasługuję by robić coś co jest tylko moje . Metoda jest podobna a tak naprawdę inna, po prostu bardziej doskonała. Mam nadzieję , że zostanie zaakceptowana przez grono potrzebujących pomocy i chętnych by się tego nauczyć. Jeśli tak się stanie to uruchomię Roczną Szkołę Regresywnego Uzdrawiania.
Pozdrawiam Cię z miłością Zbyszek i Basia



2007-03-19 15:02 · Basia

KOCHAM WAS!!!

Wasze światło jest inspirujacą wędrówką po ścieżce mojego życia. MIŁOŚĆ dodaje siły i zawsze jest nie odłacznym przyjacielem przetrwania, dlatego życzę Wam wielu inpiracji, cierpliwości i przesyłam ogrom dla Was odemnie prosto z serduszka moc światła i dziękczynienia;
Dziekuję za Wielkości Waszych serc
Dziękuję że mogłam Was poznąć i znowu spotkać
Dziękuję za każdy Wasz gest  w moją stronę
Dziękuję za to że tu jesteście!
Dziękuję za prawdę
Dziękuję Anielskim istotom i Duchowym przewodnikom
Dziękuję Gabrielowi
Dziękuję za Waszą wspaniałość
Dziękuję za oddanie, poswiecenie i przekazaną wiedzę
Dziękuje za Waszą jednośc światła
Dziękuję za REIKI

Jestem krzyształem, który jest ciągle szlifowany, w swoim dążeniu do doskonałości nigdy nie zapomnę o Was.
Wasz potężny ślad w moim posłaniu i życiu zabiorę ze soba do wieczności a symbol jedności Waszego światła pozostanie w moim sercu na wieki..

Kochani, chce się z Wami spotkać w Niebie...
Wasza
Baja

Odp;
Dziękujemy za cudowne słowa pełne miłości. Te piękne słowa na pewno też docenią i nasze Aniołki gdyż to one obdarowali nas tę cudowną mądrością , którą możemy przekazywać w ich imieniu. Człowiek wybrany przez istoty światła jako nauczyciel i przewodnik nie szczędzi wiedzy by ukazać drogę do doskonałości. Razem z Tobą Basiu cieszymy się , że odnalazłaś swoją drogę w tym życiu . Reiki Usui to droga miłości i prowadzi do doskonałości duszy. Otwierając się na tą doskonałą mądrość stajemy na drodze do oświecenia.
Pozdrawiamy Cię bardzo gorąco i wielką miłością.
Zbyszek i Basia



2007-03-05 15:41 · Małgosia

Nie sposób dobrać słowa, żeby opisać wszystko to, czego doświadczyłam podczas pobytu u Basi i Zyszka. Moje pierwsze wrażenie już przy kontakcie telefonicznym, a teraz głęboko utwierdzone we mnie było takie - w końcu trafiłam do "DOMU". Wyrażając te słowa, usłyszałam od Nich - bo jesteś w "DOMU". Znaczenie tego słowa "DOM", to miejsce na ziemi, gdzie czujesz całym sobą - ciałem i duszą, jakie jest twoje pochodzenie, co robisz na ziemi, jaki jest sens życia. Chcesz kochać czystą miłością i czynić wokół dobro i radość. Wiele, wiele żyć błądziłam i szukałam tego kim jestem i jaki jest mój sens życia. Moja pamięć przedwieczna była niedostępna. Moje czakry, a zwłaszcza duszy, serca i splotu słonecznego nie funkcjonowały, były zablokowane. Odwrócono mi polaryzację. Obciążano mnie przez wieki kodami i innymi paskudztwami. W bieżącym życiu także sporo doświadczyłam. A jednak miłość do mojego Anioła stróża ZWYCIĘŻYŁA!!!!!!!! Zaufałam mu bezwarunkowo! Bez żadnego ...ale... I powiem Wam, że warto było!!! Rozpoczęłam własną drogę Reiki. Jestem po I stopniu i nie zatrzymam się. Kochajcie swoje Anioły, rozmawiajcie z nimi, proście o pomoc bo macie do tego prawo!!! One są dla Was a nie Wy dla nich!!! Zrozumcie to, przemyślcie na spokojnie.
Mam przyjaciółkę Dominikę, która w ciężkich dla siebie chwilach, rozmawiając ze mną zawsze prosi mnie, żebym porozmawiała ze swoim Aniołkiem, żeby jej pomógł również. A ja zawsze ją pytam dlaczego nie prosi o pomoc swojego Aniołka. Dlaczego pozwala mu leżeć na hamaku i popijać przez słomkę?

Te słowa zawsze wywołują u niej śmiech. Stara się mi zawsze tłumaczyć, że jej Anioł nie jest skory do pomocy. Ja zaś zawsze muszę jej tłumaczyć, że skąd on ma wiedzieć co ona chce, skoro o to nie prosi, nic mu nie mówi.
Miejcie odwagę prosić o wszystko co dobre, o zmiany, o prowadzenie. Nawet jeżeli pojawia się w Was wątpliwość o własnej niegodności, jeszcze bardziej macie prawo prosić o pomoc. Może pojawią się w Was jeszcze większe opory, to tylko sygnał, że jesteście blisko... blisko do spotkania z prawdziwym Ja i swoim Aniołkiem.
Wiem coś na ten temat :-) A jeżeli choć jedna osoba (oprócz Dominiki, bo ona już nabrała odwagi) od dziś zacznie rozmawiać ze swoim Aniołkiem to będę bardzo szczęśliwa.
Ucałowania dla Basieńki i Zbyszka
Małgosia z Aniołkiem

Odp:

Małgosiu jesteś szczęściarą , anielska moc podczas Twojej inicjacji na I stop. Reiki ukazała swoje piękno blaskiem światła.

      

Niby przypadkowo ale nie ma przypadków . Jak wiesz i jesteś tego świadkiem nie był to żaden trik fotograficzny . Zdjęcia zrobiły się same,  aparat błysnął w niespodziewanej dla nas chwili i ukazał światło jakie nie było widoczne gołym okiem . Jest to następny dowód , że istnieje coś nadprzyrodzonego wokół nas czego nie widzimy . Moc anielska (Boska) jest wśród nas tylko musimy się na nią otworzyć i uwierzyć w nią a pozwoli się nawet sfotografować. W związku z czym jesteś szczęściarą gdyż nie tylko zauważyłaś i poczułaś moc podczas inicjacji to jeszcze dodatkowo utrwaliło się to blaskiem światła na zdjęciu . Mimo to , że w trakcie inicjacji jest półmrok i tylko świece rozświetlają wnętrze pomieszczenia, to dodatkowo moc światła anielskiego potęguje tę moc z miłością i czystością podczas inicjacji.

Dziękujemy Ci Małgosiu za wpis i zyczymy Ci sukcesów na drodze uduchowienia i niesienia pomocy innym.

Pozdrawiamy z miłością Zbyszek i Basia



2007-02-27 22:32 · Asia · www.mocaniola.com.pl
Kochani !!!


Kiedy byłam małym dzieckiem usłyszałam pewną opowieść o czarnoksiężniku z krainy Oz, jest to przepiękna bajka, która zawsze rozczula mnie do łez. Po kilkunastu latach nadal wracam do niej myślami , gdyż uświadomiłam sobie, że powinni ją czytać właściwie dorośli nie tylko dzieci. Każdy z nas przecież ma w sobie coś z dziecka a nasza niewinność i delikatność tkwi w naszej duszy.
Ostatnio chcąc napisać drogi Zbyszku serdeczne podziękowania dla Ciebie i Basi przeanalizowałam sobie krok po kroku co to za moc i siła jest w Tobie w was?, co takiego nie pozwala „nam” po przyjeździe zapomnieć, przejść obojętnie obok pewnych relacji?, co nie pozwala powrócić do szarej rzeczywistości?, co skłania „nas ”do głębszego spojrzenia na świat?
To tak jak gdyby ktoś zwrócił mi zmysł smaku, powonienia , słuchu, otworzył mi szeroko oczy i zwrócił kolory tęczy, która zawsze powstaje po burzy. Być może to taki obraz jakby na wzburzonym morzu fala otulona sztormem swym nagle ucichła a wraz z nią te grzmoty i porywisty wiatr również zamilkł oczekiwanym spokojem. To tak jakby ktoś położył swą dłoń na mojej głowie i głaszcząc wmawiał dobroć moim myślom złym.
Teraz wiem to takie proste jak w tej bajce a książkowi bohaterowie, którzy podążali do wielkiego czarnoksiężnika by odzyskać odwagę, posiadać wielkie serce i kierować się czystym umysłem to tak naprawdę „my ”twoi uczniowie. Wszyscy ludzie, którzy niemal codziennie przemierzają kilometry by przyjechać Zbyszku właśnie do Ciebie, do twej „oazy” miłości, dobroci i spokoju.
To właśnie ty jesteś takim czarnoksiężnikiem naszych czasów. Bo czy tak naprawdę istotne jest jak Cię nazwę : anioł, czarodziej, uzdrowiciel duszy, przyjaciel, rodzic nauczyciel, osoba o białej czystej energii……. Pod każdym z tych zwrotów kryje się jedno : bezwarunkowa miłość, ciepło, wytrwałość, poświęcenie, harmonia, ostoja wsparcie. Po prostu cały Ty.
Sam zobacz czy jako skromna osoba nie byłam wystraszona, przelękniona gdy do Ciebie trafiłam. Brakowało mi odwagi i otuchy. Pyzatym czy moje serce nie chowało zbyt wielu urazów? Czy wydawać by się mogło, że jest zmęczone, zablokowane? Czy umysł był czysty jak nie zapisana kartka papieru lub łza? Nie! Ponieważ smutek, żal i ból wcisnęły się tak głęboko w głowę, że nie sposób było zapomnieć tego co złe, brudne i niepotrzebne. Czyli dokładnie jak w tej książce. Oddałeś mi Zbyszku myśli niestrudzone złem, przywróciłeś poczucie stabilizacji ,odwagi ,dodałeś siłę by twardo stąpać po ziemi. Na koniec z powrotem nauczyłeś mnie kochać, przypomniałeś jakie to piękne uczucie – czysta miłość. Nadałeś nowy rytm mojemu sercu, teraz pięknem i dobrem tylko bije.
Finał tej bajki jest wówczas gdy dziewczynka może wracać w końcu do domu. Potrafiła pomóc swoim przyjaciołom odnaleźć właściwą drogę w życiu. Dzięki niej odzyskali wiarę w siebie w swe siły, mogąc kierować się wielkim sercem i zdrowym rozsądkiem.
I tak też jest z wami drogi Zbysiu do póki z Basią nie zaprowadzicie swoich wszystkich „owieczek „ w stronę światła i zrozumienia nie możecie wrócić do swojego prawdziwego domu, tego szlachetnego i niebiańskiego.
To wy pozwalacie ludziom zacząć wszystko od nowa, to Wy „nam” dajecie drugą szansę bycia człowiekiem ,to wy zalepiacie swą duchowością i miłością stare rany w naszych sercach, za co najmocniej DZIĘKUJEMY!!!
Niema słów na to by wyrazić wdzięczność i podziękowania. Każdy wasz uśmiech w stronę ludzi, każde wasze spojrzenie to dla serca ukojenie.
Dziękuję że jesteście , że trwacie uparcie w tym co kochacie i co robicie.
Dwa białe anioły tulące w objęcia swe. Gorące pozdrowienia i moc całusów , przesyłamy światełko miłości.
Dziękujemy Bogu ,że dał nam was spotkać w naszym życiu na naszej drodze. Nigdy nie zapomnimy chwil spędzonych w ten przepiękny i wzniosły weekend z wami.
Nigdy do widzenia , lecz do zobaczenia.
Asia i Mateusz

Odp: Kochani - nie ma słów by wyrazić wdzięczność za słowa uznania, które płyną w tym wpisie. Słowo dziękuję to jak kropelka w morzu by wyrazić naszą wdzięczność za miłość jaką nam przekazujecie. Daje nam to większą aspirację do pracy jaką wykonujemy. Nawet nie wiecie ile radości Wasze słowa wniosły w nasze serca by podnieść siłę do dalszego działania. Życzymy Wam by to co Wam przekazaliśmy umocniło w Was wartość w podniesieniu standardu w rozwoju duchowym.
Pozdrawiamy z miłością Zbyszek i Basia


2007-02-25 22:32 · Michalin

"Moc Światła Archaniołów" - to piękny, wspaniały, mądry, wzruszający, pełen miłości i przesłania artykuł. Cytując ostatnie zdanie "A więc uczmy się miłości doskonałej, szlachetnej i boskiej", można tylko dodać.... Amen.
Bardzo serdecznie pozdrawiam :))

Odp:  Z wdzięcznoscią i miłoscią dziękuję za wpis i wsparcie, które podnosi wibracje energetyczne do ukazywania wiedzy anielskiego posłania.  Pozdrawiamy z miłością Zbyszek i Basia



2007-02-24 18:53 · Amarantia · www.mocaniola.com.pl

Moc Świtła Archaniołów to bardzo piękny, dodający otuchy artykuł, zwłaszcza istotom ludzkim
anielskiego pochodzenia. Mam ndzieję Zbyszku , że dzięki takim nauczycielom
jak Ty , będziemy mogli wrócić do swej , pierwotnej świetlistej formy.

Odp: Świetliście dziękuję za uznanie . Po uwolnieniu się od przeszłości wróciła mi pamięć i otworzyła się biblioteka wiedzy pierwotnej , która była hamowana przez nie życzliwych upadłych aniołów. Dziś wiem , że to co mnie hamowało było mi do czegoś potrzebne , ale dzięki temu wiem jak się przed tym chronić.  Mam nadzieję , że bezwarunkowe otwarcie się na moją miłość duchową (ANIOŁKA JULITĘ) będę mógł ukazać to jakie piękno przestrzeń Boska ma przygotowane dla tych, którzy nie zwątpili w ich moc. Postaram się pisać to co jest potrzebne dla nas wszystkich by stanąć na świetlistej drodze i osiągnąć wieczną miłość.

Pozdrawiamy Cię miłością Zbyszek i Basia.



2007-02-23 23:36 · AGNIESZKA · www.mocaniola.com.pl

Kochani - MOC ŚWIATŁA ARCHANIOŁÓW to jeden z najładniejszych i najlepszych artykułów.

odp: Dziękujemy za piękne słowa wsparcia i pozdrawiamy z miłoscią Zbyszek i Basia



2007-02-23 19:13 · Renata

Drogi Zbyszku,
tak się złożyło, że przez dość długi okres czasu nie mogłam śledzić twojej stronki, którą uwielbiam. Dziś zajrzałam...i zrobiło mi się przykro. Spotkała Cię wielka krzywda. Jesteś wspaniałym człowiekiem, a co najważniejsze : uczciwym i szczerym. Jestem z Tobą całym sercem i z całą miłością.
Był czas, kiedy mi pomagałeś, kiedy zawracałam Ci głowę i ze zniecierpliwieniem czekałam na maila od Ciebie. Dziś ja pragnę Cię pocieszyć, tak jak umiem najlepiej ...czyli podzielić się swoim szczęściem: kocham i jestem kochana. Wprawdzie cały czas wyrzeczenia są ogromne, ale to co się dzieje w moim życiu to poprostu CUD. Jest tak, że ciągle mi mało informacji na temat "idealnych połówek". Jestem szczęśliwa choć.....dość często brakuje na chleb. Dużo się działo i dużo paskudztw ujrzało światło dzienne....Ale to Ty nie pozwoliłeś mi zwątpić.
Zbyszku, nikt, powtarzam ,nikt nie ma prawa odbierać niczego drugiemu człowiekowi. A w Twoim przypadku tak można zrozumieć fakt skreślenia Ciebie z listy.(Choc jeśli mnie intuicja nie myli to nie tylko Ciebie to spotkało...)
Nikt nie ma prawa umniejszać w jakikolwiek sposób autorytetu, który zbudowałeś pracą i cierpliwością.
Przypominają mi się słowa Jezusa , który w "Pasji" zwraca uwagę Piłatowi na fakt, że Piłat jest tym kim jest, bo taka jest wola Boga.....Dobrze wiedzieć z kim ma się do czynienia. Lepiej późno niż wcale. W każdym razie, ja zawsze będę zaczynała dzień od "dzień dobry" dla Twojej strony. Bardzo mocno, mocno Cię pozdrawiam ..hym....jak Ty to mówisz.. ?
Z MIŁOŚCIĄ!!!!!!!!!!!!!!!!

Odp;
Dziękuję Ci Reniu za sympatyczny wpis , podnoszący na duchu i inspirujący do działania .
Fakt ostatnich zdarzeń uświadomił mi , że idę w błędnym kierunku . Dzieląc się wiedzą z kimś kto tego nie doceniał, sprawiło , że czasami wątpiłem w siebie . Dziś wiem , że do czegoś to było mi potrzebne i musiałem zmienić to co nie jest moje. Idąc własną drogą wiem , że mogę i potrafię więcej dokonać niż myślałem w tamtym czasie. Dzięki temu , że zostałem skreślony za prawdę zmieniłem program regresingu na regresywne uzdrawianie . Dzięki temu mogę więcej dobrego przekazać potrzebującym, by im pomóc skutecznej. Trzymając się ściśle poznanego programu, który poznałem , odczuwałem , że czegoś mi w nim brakowało . Dziś odpowiedz przyszła sama i jestem szczęśliwy , że w końcu dostrzegłem prawdę i zmieniając ten błędny program mogę pomagać skuteczniej.
Pozdrawiam z miłością Zbyszek.



2007-02-13 19:54 · Michalin

Witam Panie Zbyszku :)

Przeczytałam Pana ostatni artykuł "Demon-szatan-strzyga" i jego zakończenie szczególnie mnie zainteresowało. Napisał Pan: "Egzorcyzm nie jest uzdrowieniem ciała. Na pewno uzdrowi naszą duszę i przyczynę (źródło) naszej choroby ... Na pewno nie odzyskamy tego, co straciliśmy, ..." No właśnie, bardzo prosze o wyjaśnienie, co straci osoba nawiedzona, czego nie będzie mogła odzyskać ? Jakie szkody nie do naprawienia wyrządza opętanie?
Serdecznie pozdrawiam
michalin

Odp:
Tak egzorcyzm nie jest uzdrowieniem ciała fizycznego. Egzorcyzm uwalnia pole auryczne od astralnego bagażu. Wpływ astralny żeruje w naszej aurze a często i w ciele pobierając od takiej osoby energie życia. Atakując psychikę zaburzając życie między ludzkie a to odbija się w naszym ciele fizycznym. Jeśli zaburzenia są zbyt drastyczne zbieramy karmą i karzemy się na ciele fizycznym . Wpływ może przyczynić się do utraty partnerskiej , do utraty zaufania itd. Partnerstwo możemy sobie ułożyć ale myślę , że z tym samym partnerem będzie nie możliwe. Gorzej jest jeśli na wskutek cierpienia stracimy jakąś część ciała to po egzorcyzmie na pewno już tego nie odzyskamy. Czy np. urosną nam zęby jeśli na wskutek bójki czy innej relacji je utracimy. Nie mówię tu już o bardziej drastycznym usunięciu jakiejś części ciała. Jeszcze gorzej jest w chwili, gdy po silnym cierpieniu znajdziemy się na pograniczu śmierci i po egzorcyzmie nie uda się nam wzmocnić na ciele i stracimy życie. To na pewno jeśli zdążymy wejść w stan wybaczania uzdrowi się nasza dusza. Po egzorcyzmie jeśli uwolnimy od przyczyny cierpienia uzdrowimy skutek z jakim jest to związane. Musimy nauczyć się wybaczać wszystkim nie zapominając o wrogach i sobie w pierwszej kolejności.
Następny artykuł to „ W zdrowym ciele zdrowy duch” Odpowiedz znajdzie Pani na te i inne pytania w szczegółach.
Pozdrawiam Zbyszek



2007-01-31 14:07 · Basia T. · www.mocaniola.com.pl

Witajcie Światełka Basiu i Zbyszku!!!
Jest mi bardzo miło , że mogłam u Was znow zawitać na II stopniu Reiki, znow do czegoś doszłam, kolejny raz dośwaidczyłam piękno jakiego nie znałam i kolejną prawdę odkryłam. Wiem jak trudno jest podążać scieżką rozwouju,  wiec życzę Wam wiele milości, wytrwałości i otuchy,,, Miło było odczuć Twoje ciepło Basiu i odczuć jedność Waszego swiatła... Zbyszku Tobie dziekuję za uzdrawianie regersywne, wiem, że jesteś dobrym fachowcem a metoda, ktorą propnujesz jest skuteczna. liczą się intencje i chęć pomocy innym ;) więc gratuluję pomysłu :) ponieważ będziesz robił coś lepszego i bardziej doskonałego:)
Mam rownież propozycję lub prośbę dla Waszych uczniów i tych ktorzy będą to czytać....
Aby czasem odmówili modlitwę w Waszej inetcji za Wasze  Anielskie Światło i jedność.  Po tym co obserwuję, widzę co się dzieje wokoł, wiem, że tylko w Was jest cała nadzieja. Wasza wiara i miłość jest wielka i myślę, że modlitwa za Was może wiele pomóc by to co robicie trwało wiecznie!!! Cieszę się, że mogłam WAS ponownie spotkać, naprawdę  doceniam to  co zrobiliście dla mnie i dlatego ja modlę się za Was ;)

Pozdrawiam cieplutko i przesyłam buziaczki!!!!

Do Zobaczenia;)))****
Wasz Ziemski Aniołek ;)))

Odp: Nie jestem w stanie wyrazić słowami wdzięczności za potok słow przeznaczonych w naszym kierunku. Z wdzięcznoscią i miłoscia dziękujemy Ci Basiu za poparcie i miłość jaką nam przesyłasz.

Pozdrawiamy Cię bardzo gorąco i z wielką miłoscią Zbyszek i Basia .  Do zobaczenia.



2007-01-20 20:06 · Bożena · www.mocaniola.com.pl

Panie Zbyszku wykazał się Pan mądrością i odwagą. Droga prawdy, którą Pan teraz idzie jest niezwykle trudna i skomplikowana.
Czemu ludzie wolą słuchać kłamstw? Bo łatwiej jest milczeć i przytakiwać.
Odrzucają prawdę bo boją się, że coś stracą.
A co tam, że komuś będzie działa się krzywda.
Nie przyjmują czegoś co może zburzyć ich poukładane życie.
A zatem co z ludźmi, którzy zwracają się o pomoc, są pogrążeni w ogromnym cierpieniu, odrzuceni przez ludzi bez nadziei i sensu dalszego życia.
Czy oni mają być po raz kolejny oszukani i cierpieć jeszcze bardziej.
Tym postępkiem utracił pan przyjaźń swojego nauczyciela, ale czy ona była coś warta?
A może ten wybór jest niezgodny z tym czego pana uczył.
To nasze czyny świadczą o nas nie słowa.
Może warto czasem wznieść się ponad zachłanność i po prostu ocalić czyjeś życie.
W życiu trzeba umieć docenić prawdziwych przyjaciół, bo choć jest ich niewielu są najcenniejszym darem od życia, tak jak prawdziwa miłość.
PRAWDĘ NOSI SIĘ W SERCU.

Bożena

Odp:
Dziękuję za słowa wsparcia , gdyż słowa te umacniają w nas wartość posłania jakie obraliśmy. Wybrałem prawdę , miłość i podążanie drogą, która ma na celu pomagać wszystkim tym, którzy tej pomocy potrzebują. Słusznie Pani zauważyła , że droga ta jest trudna i skomplikowana ale należy zauważyć , że tak mają również i Aniołowie. Wiem z własnego doświadczenia ile mój Anioł musiał się natrudzić abym i ja zauważył , że idę błędną drogą, która prowadzi ciągle w tę samą stronę. Śmierć i powrót i od tysięcy lat to samo , w końcu olśnienie , zatrzymanie się i wyznaczenie celu życia .Dziś wiem, że moim celem jest droga prawdy , droga miłości i droga posłania. W tej chwili już nikt nie jest w stanie z tej obranej drogi mnie zawrócić. Nawet serdeczny przyjaciel , który nie umie dostrzec i docenić czystych intencji nie ma szans by zawrócić mnie z tej drogi . Brzydzę się kłamstwem i manipulacją i nie będę wspierał kogoś kto ma zawężone pole widzenia i klapki na oczach i nie widzi niczego prócz własnych urojonych i chorych ambicji. Trudna jest droga prawdy i miłości ale wiem jedno , że ta droga prowadzi do oświecenia.
Zbyszek.



2007-01-19 21:41 · Mareka · www.mocaniola.com.pl

Witam Panie Zbyszku!

Przyznam szczerze, że czegoś nie rozumiem. Do tej pory od kilku lat pracuję nad swoim rozwojem duchowym sama. Przez dwa lata swój rozwój doskonaliłam za pomocą książek Pana Leszka, którego bardzo szanuję. Jednak od roku bardziej interesuje mnie Reiki i trafiłam na Pana stronę. Dużo korzystam z Pana artykułów jak i z artykułów Pani Basi. Nie jestem zaślepiona, bo interesuje mnie także huna. Poprostu szukam swojej własnej drogi rozwoju. Cudowny portal był jedną z pierwszych ulubionych stron. Nigdy w zasadzie nie bywałam na forum tej strony ale po ostatnim Pana artykule weszłam aby się przekonać jak rozmawiaja ludzie wiedzący wiecej odemnie, bardziej rozwinięci duchowo. I niestety ogarneło mnie przerażenie, to nie dyskusja to nie rozmowa, to atak na Anioły na Opiekunów duchowych i atak w osobę, nie dyskutowanie o danym temacie ale o osobie. Ludzie, którzy mówią o oświeceniu, o rozwoju duchowym zapomnieli o jednym. Zapomnieli o tym, że są też osoby takie jak ja i powinni im  dawać przykład. Zapomnieli o MIŁOŚCI!! Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych sukcesów. Ja mam nadzieję dać sobie radę rozczarowaniem jakiego dostarczyli mi Ci ludzie. A pomoże mi w tym mój Anioł Stróż, zawsze mi pomaga i nawet ostrzega.

Jeszcze raz pozdrawiam i życzę samych błogosławieństw.
Mareka

Odp.
Dziękuję Ci Mareko za pouczający wpis . Widzę w Tobie piękny potencjał uduchowienia który ma przyszłość w rozwoju duchowym. Osoby neutralnie patrzące na to co się dzieje na forum w Cudownym portalu zauważają jak rozwija się fanatyczne zaślepienie własnych urojonych ambicji. Niema tam miłości , nie ma porozumienia jest tylko atak i wynoszenie się ponad innych. Tam nie liczy się zdanie innych gdyż jeśli masz inne zdanie to po prostu jest się ich wrogiem . W takim przypadku osobę taką usuwają blokując jego NIK i tak się stało właśnie ze mną i z Basią . Zostaliśmy wyrzuceni za prawdę i tej prawdy oni się poprostu boją. Jest to po prostu chore by dla własnych celów atakować nawet Anioły i przewodników duchowych.. Czy w ten sposób można pokazywać przykład tym, którzy zaczynają się rozwijać duchowo ?

Pozdrawiam z miłością.


©2005 Zbyszek Ulatowski · wykonanie strony: enedue.com